Portal Duszpasterstwa Powołań OO. Bernardynów
Licznik
Do dni skupienia

w klasztorze w Leżajsku
Can't create/write to file '/tmp/#sql_797_0.MYI' (Errcode: 13)
Ankieta
Jakie odkrywasz (bądź już realizujesz) swoje życiowe powołanie?

W małżeństwie/rodzinie

W życiu zakonnym

w życiu zakonnym i kapłańskim

w życiu kapłańskim

W stanie wolnym

Jeszcze nie wiem

Nasi święci
Święty Jan z Dukli

Jest dla nas wzorem, jak z głębokiej modlitwy czerpać siły do gorliwej i autentycznej służby Bogu i człowiekowi. Swoim życiem pokazuje nam, że warto pozwolić „by Bóg nas pochwycił”, a trwanie z Nim jest źródłem szczęścia i pokoju.

Niedaleko Krosna leży mała miejscowość Dukla. Tu na początku XV wieku w mieszczańskiej rodzinie urodził się Jan.
  • Pustelnik
Tradycja podaje, że w młodości prowadził on życie pustelnicze na górze Cergowa, położonej niedaleko od Dukli.

  • Zakonnik
Po czasie modlitwy, wyciszenia i głębokiej modlitwy postanowił wstąpić do zakonu franciszkanów konwentualnych w pobliskim Krośnie. Po odbyciu formacji został wyświęcony na kapłana. Musiał wyróżniać się dużą inteligencją i znajomością teologii, gdyż niedługo po święceniach powierzono mu elitarny wtedy urząd kaznodziei. Pełnił także inne odpowiedzialne i zaszczytne funkcje, m. in. przełożonego klasztoru (w Krośnie i we Lwowie) czy przełożonego kustodii ruskiej.

  • Bernardyn
W czasie, gdy ojciec Jan z Dukli pracował u franciszkanów, w Polsce rozwijała się w tym czasie inna gałąź rodziny franciszkańskiej, bernardyni. Ojciec Jan przyglądał się ich działalności. Jego uwagę zwracała pobożność i gorliwość zakonników. Po długim zastanowieniu postanowił, że od franciszkanów konwentualnych, przeniesie się do bernardynów. Większość życia u bernardynów spędził w lwowskim klasztorze p. w. św. Andrzeja.

  • Święty
Autorzy opisujący życie Jana z Dukli podkreślają jego gorliwość w wypełnianiu kapłańskich i zakonnych obowiązków. Odznaczał się żarliwością, szczególnie w pełnieniu posługi spowiednika i kaznodziei. W wypełnianiu kapłańskich obowiązków nie przeszkodziła mu nawet utrata wzroku, która nastąpiła u schyłku jego życia. Prowadził bardzo głębokie życie wewnętrzne. Pilnie uczęszczał nie tylko na wspólnotowe modlitwy, ale sam wiele czasu spędzał na rozmowie z Panem. Źródła podają, że w klasztornym ogrodzie zbudował sobie szałas, który służył mu za pustelnię, miejsce wyciszenia i modlitwy. Ojciec Jan kochał swoje franciszkańskie powołanie. Kiedyś miał powiedzieć, że nie przestaje dziękować Bogu za to, że powołał go do tego zakonu. Kiedy sam nie mógł już czytać z powodu utraty wzroku, prosił młodszych braci, aby czytali mu Regułę zakonną - do czasu, aż nauczył się jej na pamięć. Odszedł do Domu Ojca 29 września 1484 roku. Pochowano go pod prezbiterium kościoła bernardynów we Lwowie. Ludzie przekonani o świętości ojca Jana z Dukli po jego śmierci modlili się nie tylko o jego zbawienie, ale za jego pośrednictwem prosili Boga o łaski dla siebie i swoich bliskich. Tłumy ludzi nawiedzały miejsce jego spoczynku, by prosić go o wstawiennictwo przed Bogiem. W 1946 roku relikwie Ojca Jana zostały przeniesione ze Lwowa do Rzeszowa, a następnie w 1974 roku spoczęły w kościele bernardynów w Dukli. Jan z Dukli został beatyfikowany w 1733 r. przez papieża Klemensa XII i kanonizowany w 1997 r. przez papieża Jana Pawła II.

  • Jan Paweł II o św. Janie z Dukli
„Jakże bliski wydaje się nam błogosławiony Jan w tej świątyni, w której przechowuje się jego relikwie! Bardzo chciałem tu przybyć, aby w ciszy klasztoru wsłuchać się w głos jego serca i wspólnie z wami wgłębić się w tajemnicę jego życia i świętości. A było to życie całkowicie oddane Bogu. Zaczęło się w pobliskiej pustelni. To właśnie tam, wśród ciszy i duchowej walki, "uchwycił go Bóg" i tak już pozostali razem do końca. Wśród tych gór uczył się żarliwej modlitwy i przeżywania tajemnic Bożych. Powoli utwierdzała się jego wiara i krzepła miłość, aby później wydawać zbawienne owoce już nie w odosobnieniu, na pustelni, ale w murach klasztoru franciszkanów konwentualnych, a następnie u bernardynów, gdzie spędził ostatni okres swego życia. (…) Świętość błogosławionego Jana wynikała z jego głębokiej wiary. Całe jego życie i gorliwość apostolska, umiłowanie modlitwy i Kościoła, wszystko to było oparte na wierze. Była ona dla niego siłą, dzięki której potrafił wszystko to, co materialne i doczesne odrzucić, by poświęcić się temu, co Boże i duchowe”.

Dukla, 9 czerwca 1997 r.




Święty Szymon z Lipnicy

Swoim życiem ukazuje nam, jak łączyć pobożność z głęboką wiedzą, miłość Boga z miłością człowieka i jak nieść pomoc bliźnim nie troszcząc się o siebie.

Dokładna data na rodzin Szymona nie jest znana. Przyszedł na świat ok. 1435 r. w Lipnicy Murowanej k. Bochni. Jak podają historycy, był synem Anny i piekarza o imieniu Grzegorz.
  • Akademia Krakowska
W 1454 został studentem wydziału nauk wyzwolonych Akademii Krakowskiej. W 1457 r. ukończył wszechnicę krakowską z tytułem bakałarza.

  • Bernardyn
Mimo, że po ukończeniu studiów miał możliwość dalszej pracy naukowej, wybrał inną drogę. W 1453 r. do Krakowa przybył franciszkański misjonarz i kaznodzieja: Jan Kapistran. Wielu młodych ludzi urzeczonych przykładem jego życia, zapragnęło jak on poświęcić się Bogu w zakonie Biedaczyny z Asyżu. W gronie tym znalazł się i Szymon wraz z kilkoma kolegami ze studiów. Po odbyciu formacji zakonnej i kapłańskiej, przyjął święcenia.

  • Wiedza i pobożność
Ojciec Szymon wyróżniał się wiedzą i głęboką zażyłością z Bogiem. Pełnił obowiązki przełożonego klasztoru w Tarnowie, potem kaznodziei w Krakowie. O niezwykłych zdolnościach kaznodziejskich Szymona świadczy fakt powierzenia mu obowiązków kaznodziei katedralnego, a funkcja ta zastrzeżona była dla postaci wybitnych. Cechowała go szczególna miłość do Matki Bożej. Źródła podają, że na ścianie swojej celi miał napisać: „Gdy będziesz mieszkał w tej celi zakonnej, pamiętaj, byś był czcicielem Maryi Matki”.

  • Miłość bliźniego
W 1482 r. Kraków nawiedziła epidemia dżumy. Wielu ludzi umierało na tę chorobę. Szymon miał zaangażować się w pomoc chorym i ich bliskim. Niestety sam padł ofiarą epidemii i zasnął w Panu 18 lipca 1482 r. W 1488 r. na podstawie breve papieża Innocentego VIII przeniesiono relikwie Szymona do specjalnej kaplicy i ustawiono na ołtarzu. W 1685 r. papież Innocenty XI ogłosił dekret beatyfikacyjny. Kanonizacji Szymona z Lipnicy dokonał Ojciec św. Benedykt XVI dnia 3 czerwca 2007 r. na Placu św. Piotra w Rzymie.



Błogosławiony Władysław z Gielniowa

Uczy nas, jak z adoracji Chrystusa cierpiącego, czerpać siłę do pokonywania życiowych trudności i owocnego głoszenia (czynem i słowem) nauki Chrystusowej Ewangelii.

Przyszedł na świat około roku 1440 w miejscowości Gielniów niedaleko Opoczna.
  • Nauka
Wiedzę zdobywał najpierw w szkole przy swojej parafii, następnie w szkole prowadzonej przy kościele mariackim w Krakowie. Po ukończeniu szkoły rozpoczął studia na akademii krakowskiej. Poznał tam między innymi późniejszych świętych: Szymona z Lipnicy i Jana Kantego.

  • Bernardyn
Pod wpływem kazań Jana Kapistrana, postanawia poświecić życie Bogu w zakonie św. Franciszka. Sakrament kapłaństwa otrzymał w 1465 r. Już rok po święceniach objął funkcję gwardiana, czyli przełożonego klasztoru. W latach 1487-1499 pełnił urząd prowincjała.

  • Kaznodzieje
W życiu Władysława z Gielniowa na pierwszy pan wysuwa się jego praca kaznodziejska. Jego słuchaczami w większości byli ludzie prości. Kroniki podają, że o. Władysław umiał doskonale dostosować treść swoich kazań do poziomu słuchaczy. Były one oparte na Piśmie św. i odznaczały się głęboką treścią teologiczną, mimo to były zrozumiałe i przystępne. Tradycja podaje, że w Wielki Piątek 1505 roku, podczas kazania o męce Chrystusa wpadł w ekstazę i wykrzykując imię Jezus, na oczach licznie zgromadzonych, uniósł się nad amboną. Wyczerpany tak głębokim przeżyciem nie mógł dokończyć kazania.

  • Człowiek zatopiony w Bogu
Siłę do pracy apostolskiej czerpał z głębokiego zjednoczenia z Bogiem. Poszcząc i modląc się wypraszał u Boga dar nawrócenia dla ludzi, których Bóg stawiał na jego drodze. Jego biografowie podają, że spał na lichym sienniku zaledwie kilka godzin w ciągu doby, przykryty tylko zakonna peleryną. Pielgrzymował boso o użebranym chlebie. Zawsze przed rozpoczęciem obowiązków udawał się do kościoła, gdzie z modlitwy i rozmyślania czerpał duchową moc.

  • Autor pieśni
Wprowadzał do Kościoła język polski poprzez kazania i poetyckie teksty. Tradycja przypisała mu autorstwo wielu pobożnych pieśni. Sam układał pieśni i uczył wiernych śpiewać. Służyły one pogłębieniu życia duchowego, zapoznaniu się z prawdami wiary i moralności, ukochaniu tajemnic Bożych, zwłaszcza osoby Jezusa Chrystusa i Jego Matki. Nie tylko sam układał pieśni kościelne, ale zachęcał do tego swoich braci zakonnych. Układał nadto w języku polskim koronki, godzinki itp.

Odszedł do Pana w opinii świętości, 4 maja 1505 roku. Jego kult potwierdził papież Benedykt XIV w 1750 r. Głównym ośrodkiem jego kultu jest kościół św. Anny w Warszawie.



Błogosławiony Anastazy Pankiewicz
(z grona 108 męczenników II wojny światowej)


Jego postać uświadamia nam, że człowiek, który swoją moc czerpie od Chrystusa, jest w stanie przenosić góry. Przypomina, że troska o ludzi pogrążonych w biedzie materialnej, moralnej, czy intelektualnej, wpisana jest w charyzmat powołania franciszkańskiego. Uczy, że młodzi są przyszłością Kościoła i świata i nie wolno im szczędzić troski i miłości.

O. Anastazy – Jakub Pankiewicz urodził się 9 lipca 1882 r. w Nagórzanach koło Sanoka.
  • Nauka
W rodzinnej wsi ukończył szkołę podstawową. W Sanoku, potem we Lwowie kończył gimnazjum.

  • Bernardyn
W 1900 roku wstąpił do zakonu św. Franciszka. W 1906 r. otrzymał święcenia kapłańskie i został skierowany do klasztoru we Włocławku. Przed wybuchem I wojny światowej pełnił funkcję magistra nowicjatu, potem wychowawcy kleryków. Po wojnie został przełożonym klasztoru w Krakowie. Sporo czasu poświęcał głoszeniu misji św. i rekolekcji.

  • Przyjaciel młodzieży
Szczególnie wrażliwy był na los młodych ludzi. Podczas swojej pracy spotykał wielu młodych zaniedbanych moralnie i intelektualnie. Marzył o tym, by pracować z młodzieżą. Spełnieniem tych marzeń stała się rozpoczęta w latach trzydziestych budowa kościoła, klasztoru i szkoły w Łodzi, w najbardziej zaniedbanej dzielnicy „Doły”. Szkoła ta w czasach ojca Anastazego znalazła się w czołówce najlepszych pod względem nauczania i wyposażenia placówek oświatowych.

  • Założyciel żeńskiego zgromadzenia zakonnego
Powołał do życia żeńskie zgromadzenie zakonne Sióstr Antonianek od Chrystusa Króla, które miało wspierać jego dzieło i podejmować prace dotyczące nowo powstałego klasztoru, jak i szkoły.

  • Męczennik II wojny światowej
Jego pracę przerwał wybuch II wojny światowej. Niemcy wypędzili zakonników z klasztoru, a kościół przerobili na stajnię i garaże. Ojciec Anastazy zamieszkał na pobliskim cmentarzu. Msze odprawiał w kaplicy cmentarnej. W kwietniu 1940 r. został aresztowany, ale po kilku dniach zwolniono go. W październiku miało miejsce kolejne aresztowanie. Ojciec Anastazy został skierowany do obozu przejściowego w Konstantynowie, a potem do obozu w Dachau, gdzie otrzymał numer obozowy 28176.

  • Symboliczny gest miłości
18 maja 1942 roku wytypowano go do transportu inwalidów. Świadkowie opisują, że przy wsiadaniu na ciężarówkę, o. Anastazy podał ręce innemu więźniowi, by pomóc mu dostać się na samochód. Esesman złośliwie zatrzasnął klapę ucinając zakonnikowi obie dłonie.

Ojciec Anastazy zmarł prawdopodobnie jeszcze przed zagazowaniem, z powodu upływu krwi. Jego ciało zostało spalone w Hartheim koło Linzu. Jego beatyfikacji wraz z grupą 108 polskich męczenników II wojny światowej, dokonał papież Jan Paweł II w Warszawie, w roku 1999.
Dobra myśl
Pragniemy oczyma duszy wpatrywać się w oczy miłosiernego Jezusa, aby w głębi Jego spojrzenia znaleźć oblicze własnego życia. (św. Jan Paweł II)
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Upload/Download
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

27/06/2014 19:26
W dniu dzisiejszym maturzyści odebrali świadectwa dojrzałości, a dzieci i młodzież rozpoczęła upragniony czas wakacji. Życzymy Wam zasłużonego odpoczynku i miłych wakacji! Smile

19/06/2014 11:27
Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki - Chrystus zapewnia nas, że sam siebie nam ofiaruje, abyśmy mieli życie dzięki Niemu Smile

15/06/2014 10:03
Bóg zapłać za wspólną modlitwę podczas nocy czuwania w intencji powołań. Z darem modlitwy x. Robert Smile

30/05/2014 09:19
Dziewięć dni przed zesłaniem, prośmy Ducha Bożego, o Jego dary, moc i światło na każdy dzień! Smile

16/05/2014 10:48
Trwa Tydzień Modlitw Powołań do kapłaństwa i życia konsekrowanego (11-17.05.2014). Prosimy Was o dar modlitwy za nas - powołanych i za młodych stających przed wyborem drogi życiowej. Wink